Siedmiu irlandczyków

SIEDMIU IRLANDCZYKÓW

słowa: Iza.leszek Walkowiak

muzyka: Leszek Walkowiak.

Ref. PIJ,BRACIE,PIJ Z NAMI OSTRO PIJ

PIJ Z NAMI PIJ,NA STAROŚĆ TORBA I KIJ

NIE BĘDZIESZ TUTAJ SAM,GDY MOCNĄ GŁOWE MASZ

JAK Z NAMI NIE WYPIJESZ,TO NIECH CIĘ TRAFI SZLAG

1.W portowej tawernie zdarzyło się

pewnego wieczoru, gdzieś w grogu mgle,

drzwi się otworzyły, stanęło tam

siedmiu Irlandczyków – braci, mówię wam!

2.Mordy zakazane miało sześciu z nich,

siódmy jakoś różnił się od braci swych,

stanęli przy barze i zabrzmiała pieśń,

zażądali grogu, potem chcieli jeść

3.A każdy przepijał do braci swych

i nikt nie policzy kolejek tych,

zaczęli opowieść o morzu snuć,

a żaden nie przestał tytoniu żuć

4.Najmłodszy na imię Johnatan miał

i tylko on pewnie na nogach stał,

na barmana smutno spoglądał wciąż,

na coraz to większy słuchaczy gąszcz

5.A coraz się bardziej dymiło z głów,

coraz więcej twardych padało słów:

o sztormach, cyklonach, o grozie burz,

jak wiele ocean pochłonął dusz

6.Mówili, że jutro wychodzą w rejs -

- marynarz wszak godny szacunku jest,

ktoś nagle za ciężko postawił krok

i jednemu z braci wytrącił grog

7.Co dalej się działo wie każdy z was

kto w takiej tawernie był chociaż raz –

poleciały zęby, poleciało szkło

i nikt nie zapytał, czy bezpieczne to

8.A potem straż miejska przybyła tam

i w końcu Johnatan pozostał sam,

zawołał barmana, rzekł – nalej mi,

bo wypływam w morze na wiele dni

9.Bo przed rejsem zawsze kończy się tak

bracia moi grogu kochają smak,

a w boju za strażą każdy musi lec

- nigdy od lądu nie odbili więc!